Jan Banaś (1895-1970)
Zasłużony pedagog, który przez całe życie zawodowe związany był ze szkołami powszechnymi na pograniczu Wielkopolski i Pałuk (Gołąbki, Niestronno, Ryszewo). Trafił tam z przypadku, na podstawie nakazu pracy z odległej Małopolski (d. Galicji) i pozostał już do końca życia. Czy o Janie Banasiu pamięta się jeszcze w Ryszewie?!...



























Cykl ten ma na celu udokumentowanie i przybliżenie sylwetek osób szczególnie zasłużonych, które wywodzą się ze środowiska ryszewskiego lub zamieszkiwały tam i ofiarnie działały na jego rzecz, a o których czasami nie pamiętają już nawet obecni mieszkańcy Ryszewa i okolic.
Stanisław Graczyk wywodził się z rolniczej rodziny, od pokoleń zamieszkującej pobliskie Ryszewu Niestronno. Na początku lat 90. XIX wieku rodzice Stanisława, mistrz rzeźnicki Andrzej Graczyk (1853-1914) oraz Maria z Krausych (1864-1928) przez wzgląd na powiększającą się rodzinę zdecydowali się jednak przenieść do Ryszewa, gdzie 5 lipca 1897 r., w samo południe, na świat przyszedł Stanisław Kostka Graczyk. Miał siedmioro rodzeństwa: Sylwestra, Jana, Władysławę, Pelagię, Agnieszkę, Bronisława i Ludwikę.
Wprowadzenie, A.A. Karwowska
Jarosław Sobieraj, Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Harpun kościany z Orzysza
Działacz społeczno-kulturalny, poeta, prozaik, kompozytor. Pracował na różnych stanowiskach w piskich placówkach kultury. Zapamiętany został przede wszystkim jako długoletni instruktor i działacz harcerski na Warmii i Mazurach.
Stanisław Achremczyk, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie,
Od niespełna dwóch lat trwała „wielka wojna”, jak wówczas nazywano I wojnę światową. Wraz z jej wybuchem zaczęły obowiązywać liczne restrykcje, przede wszystkim nastąpiła reglamentacja wielu artykułów. Pierwsze rodziny w parafii Ryszewko opłakiwały już swoich bliskich poległych na froncie w szeregach armii pruskiej. Nikt nie spodziewał się jednak, że w Wielki Tydzień 1916 r. parafię może dotknąć kolejne nieszczęście.
Na jednej z aukcji internetowej nabyłem okazyjnie kartkę pocztową wysłaną 30 października 1935 r. przez Stanisława Znamirowskiego (dostępnych opracowaniach historycznych występuje forma zapisu „Znamierowski”), kierownika Publicznej Szkoły Powszechnej w Gościeszynie do Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie.

Prezentowany tekst pochodzi ze wspomnieniowej książki pt. „Saga rodu Kupcewiczów herbu Poraj”, którą autor wydał własnym sumptem. Jan Kupcewicz jest znanym i zasłużonym pedagogiem z Gościeszyna i Rogowa.
Prezentowany tekst pochodzi ze wspomnieniowej książki pt. „Saga rodu Kupcewiczów herbu Poraj”, którą autor wydał własnym sumptem. Uznałem, że niecodzienne wspomnienia znanego i zasłużonego pedagoga z Gościeszyna i Rogowa mogą zainteresować szerszą rzeszę Czytelników. Od pewnego czasu zabiegałem o zgodę na opublikowanie wybranych fragmentów i się udało.
Pomysł na zjazd klasowy od kilku lat kiełkował w głowach wielu osób z naszej klasy, jednak brakowało kogoś na tyle odważnego, który podjęłaby się organizacji tego przedsięwzięcia. Z założenia wiadomo było, że musi to być ktoś kto pozostał na Pałukach. W końcu koleżanki Alina i Ela stwierdziły, że 40. rocznica ukończenia podstawówki jest ostatnim momentem na takie spotkanie. „Teraz albo wcale”!