• ks. Andrzej Smaruj, salezjanin i misjonarz (1934-2017)
  • Kościół w Ryszewku pod specjalnym nadzorem
  • Trąba powietrzna
  • Z Orędownikiem
  • Monografia
  • Mało znany epizod z historii moich Pałuk
  • Echa „wielkiej wojny” w parafii Ryszewko

PRACE TECHNICZNE NA STRONIE, CZEŚĆ STRONY MOŻE NIE DZIAŁAĆ WŁAŚCIWIE.

PRZEPRASZAMY ZA UTRUDNIENIA

ryc 1„Orędownik Urzędowy Powiatu Żnińskiego” - „Amtsblatt des Kreises Dietfurt (Wartheland)”, a od października 1943 r. do końca okupacji „Orędownik Urzędowy Powiatu Szubińskiego i Żnińskiego” - „Amtsblatt des Kreises Altburgund u. Dietfurt (Wartheland)” znajduje się w zbiorach specjalnych Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Żninie.

okładka Utracona młodość Rybicki 2013
W 2013 r. ukazało się 4. wydanie (rozszerzone) wspomnieniowej książki prof. dr. hab. Hieromina Rybickiego pt. „Utracona młodość". Jej wydawcą, podobnie jak w przypadku poprzednich edycji, jest Akademia Pomorska w Słupsku. Na pierwszej stronie okładki zamieszczono reprodukcję legitymacji Stanisława Stecia (1928-2002), polskiego robotnika przymusowego pracującego w Trzeciej Rzeszy.

Hatka_okadka-ksiki
Autorem publikacji, a właściwie komentarzy do zgromadzonych w opracowaniu dokumentów jest Witold Hatka (1939-2010), współtwórca NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność" i członek władz krajowych tej organizacji, współzałożyciel Ligi Polskich Rodzin, a w latach 2001-2007 poseł RP z listy tejże partii. Z kolei w latach 1969-1983 był właścicielem gospodarstwa rolnego w Lubczu (gmina Rogowo), ale to nie jedyne związki autora z Pałukami. Jest też autorem innej publikacji – „Ostatni Krąg", Bydgoszcz (2002).

goscieszyn
Książka powstała z materiału wyodrębnionego z innej publikacji o wsi Gołąbki (tegoż autora - por. jej omówienie w niniejszej zakładce), uzupełnionego o nowe treści. Podobnie jak poprzednia publikacja wydana została przez autora własnym sumptem. Ponieważ większość moich uwag jest identyczna jak w przypadku opracowania pt. "Między Trzemesznem a Żninem. Z dziejów wsi i Nadleśnictwa Gołąbki" ograniczę się tylko do przedstawienia zawartości omawianej książki.

Trzy czwarte jej objętości poświęcone jest historii kościoła i parafii rzymskokatolickiej w Gościeszynie wraz z wieloma materiałami źródłowymi i dokumentacyjnymi (niekiedy w pełnym brzmieniu). Z kolei dzieje szkoły w Gościeszynie opracował Czesław Chmielewski - jej długoletni dyrektor. Pedagog ten jest również autorem tekstu o pobliskiej wsi Cegielnia, który nie koreluje z tytułem książki.

W omawianej publikacji przedstawiono też sylwetkę Eugeniusza Łuszczaka - długoletniego i zasłużonego dla miejscowej społeczności lekarza medycyny, historię poczty w Gościeszynie - na podstawie kroniki poczty i informacji (pisemnych i ustnych) Aleksandry Krajewskiej, Czesława Chmielewskiego i Józefa Kawki - oraz wybrane epizody z życia społeczno-oświatowego Gościeszyna (w opracowaniu Czesława Chmielewskiego). Książkę wzbogacania liczne fotografie, z których najcenniejsze oczywiście są te, które dokumentują życie społeczne Gościeszyna sprzed 1945 r.

Z powodu wyraźnie wyartykułowanej obecności drugiego autora, jak również opublikowania materiałów źródłowych w pełnym brzmieniu omawiana publikacja powinna być pracą zbiorową pod redakcją E. Rychlickiego.

 

Ryszard Wojciech Pawlicki

Eugeniusz Rychlicki, Z dziejów kościoła parafialnego i wsi Gościeszyn, Chorzów 2008 (wydanie poprawione, uzupełnione), ss. 218.

golabkiAutorem książki jest emerytowany nauczyciel, urodzony w Gołąbkach koło Gościeszyna. Uczył w średnich szkołach zawodowych Rudy Śląskiej i Chorzowa, pracował też w nadzorze pedagogicznym jako wizytator w Kuratorium Oświaty i Wychowania w Katowicach. Jest członkiem Nauczycielskiego Klubu Literackiego w Katowicach, autorem opowiadań i licznych utworów poetyckich.

Prezentowana książka w stosunku do poprzednich wydań poszerzona została o dzieje Nadleśnictwa Gołąbki, dlatego autor zmienił jej tytuł z "Wieś Gołąbki - przeszłość i teraźniejszość" na "Między Trzemesznem a Żninem. Z dziejów wsi i Nadleśnictwa Gołąbki". Pierwsze wydanie książki ukazało się w 1993 r. Jej kolejne edycje były uzupełniane o nowe treści, bądź następowała modyfikacja jej zawartości (dodano lub odejmowano pewne rozdziały). Np. w wydaniu VII (z 2005 r.) z całości książki wydzielono rozdział "Z dziejów kościoła parafialnego i wsi Gościeszyn" i na bazie tego materiału autor wydał odrębną publikację (vide - omówienie w niniejszej zakładce). Została wydana własnym sumptem, podobnie jak poprzednie edycje.

Prezentowane wydanie książki składa się z następujących rozdziałów:

  • część I - "Notatki z historii Polski"
  • część II - "Wielkopolska w wypisach historycznych"
  • część III - "Wieś Gołąbki - przeszłość i teraźniejszość"
  • część IV - "Nadleśnictwo Gołąbki - przeszłość i teraźniejszość".

Ze względu na dużą objętość nie zamieszczono w tym wydaniu części V - "Z dziejów kościoła parafialnego i wsi Gościeszyn" oraz części VI - "Kalendarz wydarzeń historycznych". Książka jakkolwiek jest bardzo cennym źródłem wiedzy dokumentacyjnej o Gołąbkach (zwłaszcza po 1900 r.), jednak z punktu widzenia publikacji o charakterze regionalnym ma pewną wadę merytoryczną. Nie odpowiada bowiem koncepcji (metodologii) typowej publikacji o charakterze regionalnym. Stanowi pewnego rodzaju wydawniczy "miszmasz", urozmaicony na dodatek utworami poetyckimi. Otóż dwie pierwsze części można z powodzeniem pominąć i w ten sposób książka zostałaby "odchudzona" o blisko 100 stron, bez żadnego uszczerbku dla poziomu wiedzy o wzmiankowanej miejscowości. Jak sam autor pisze we wstępie: "z nagromadzonych materiałów sporządziłem notatki i wypisy, a po ich opracowaniu, te dotyczące historii umieściłem na początku książki jako dowód moich poszukiwań a nie autorstwa, natomiast druga część materiału tekstowego stanowi główną treść. Tak więc moja rola polegała głównie na zebraniu, opracowaniu i rozmieszczeniu informacji według własnej koncepcji". W części II autor zamieścił nawet dziennik swojego ojca - Roberta Rychlickiego pt. "Jeden miesiąc z mojego życia", nagrodzony w konkursie redakcji "Tygodnika kulturalnego" w 1963 r. A więc już z tego powodu książka powinna być pracą zbiorową. Z tak obszernego materiału wystarczyło wyodrębnić te informacje (wiadomości) faktycznie związane z Gołąbkami i wtedy publikacja byłaby spójna koncepcyjnie i merytorycznie. Zastrzeżenia może budzić też dobór części ilustracji, np. na stronie 484 zamieszczona fotografia przedstawia transport zboża wielbłądami w karawanie (Arabia Saudyjska)!?

Autorowi udało się zebrać wiele cennych informacji i przekazów ustnych od najstarszych mieszkańców (niekiedy sięgających w dziewiętnasty wiek) i w ten sposób ocalić od zapomnienia wiele faktów z przeszłości wsi Gołąbki i jej okolic. Jak już wspomniano niniejsza publikacja jest bardzo cennym źródłem wiedzy dokumentacyjnej i może z powodzeniem posłużyć do ewentualnego napisania monografii wsi z prawdziwego zdarzenia. Niewątpliwą zasługą autora jest również to, że udało się jemu spopularyzować wiedzę o historii jego rodzinnej wsi i ich mieszkańcach.

 

 

Ryszard Wojciech Pawlicki

 

Eugeniusz Rychlicki, Między Trzemesznem a Żninem. Z dziejów wsi i Nadleśnictwa Gołąbki, Chorzów 2008 (wydanie poprawione, uzupełnione), ss. 682.

Autorem książki, wydanej własnym sumptem (w nakładzie chyba kilkunastu egzemplarzy), jest Stanisław Pogorzały (1924-2009), urodzony w Różej Górze, przysiółku pomiędzy Ryszewkiem a Szelejewem.

Po wojnie jako dwudziestoletni chłopak, po tzw. małej maturze wyjechał aż do Świnoujścia, gdzie podjął pierwszą pracę, zdał maturę i założył rodzinę. Po 10 latach przeprowadził się do Szczecina, z którym związał się do końca życia. O Różej Górze nigdy nie zapomniał. Często powracał do rodzinnego domu, a przy okazji spisywał i porządkował dzieje swojej rodziny i utrwalał historię Różej Góry, czego ukoronowanej jest niniejsza książka.

Głównym jej wątkiem jest historia rodziny Pogorzałych - od momentu osiedlenia w Szelejewie Michała Pogorzały (1838-1920), dziadka autora z rodziną po czasy obecne - czyli historia pięciu pokoleń. Intencją autora było przekazanie informacji "o wydarzeniach, o których słuch już zaginął, o których nikt już nie opowie, a które dzięki zapisowi mogły być utrwalone i przekazane następnym?. Myślę, że każdy kto przeczyta te wspomnienia, stwierdzi, że autor z całą pewnością zamierzony cel osiągnął. Wzmiankowany Michał Pogorzały zakupił na przełomie lat 1910/1911 gospodarstwo w Szelejewie, na tzw. hubie, w rozwidleniu dróg do Ryszewka i Głów. Natomiast pierwszym z rodu Pogorzałych osiedlonych w Różej Górze był jego syn, Antoni (1885-1967), który w 1920 r. ożenił się z jedną córek dotychczasowego właściciela gospodarstwa - Wincentego Żmudzińskiego (a ten Różą Górę odkupił około 1910 r. od niejakiego Łanieckiego). Obecnie jest ono we władaniu prawnuka - Tomasza.

Szkoda, że S. Pogorzały nie pokusił się o ustalenie wcześniejszych dziejów Różej Góry, np. w oparciu o dokumenty z Archiwum Diecezjalnego w Gnieźnie, jak również pochodzenia nazwy (etymologii) tego miejsca.

Książka napisana jest przystępnym językiem i zawiera niezwykle ciepłe i sentymentalne wspomnienia świata wieku dwudziestego, który przeminął już bezpowrotnie!...

Fragmenty tego opracowania posłużyły też jako materiał następujących konkursów literacko-pamiętnikarskich organizowanych przez: świnoujskie środowisko kulturalne z okazji 40-lecia powrotu Ziem Odzyskanych do Polski ph. "Moja droga i miejsce na wyspie", Instytut Zachodni i Ośrodek "Karta" w Poznaniu ph. "Wysiedlenie - wspólne doświadczenia narodów", Szczecińskie Towarzystwo Kultury pt. "Dzieje szczecińskich rodzin w XX wieku". Za pracę w ostatnim z wymienionych konkursów autor otrzymał wyróżnienie specjalne w dziale pamiętnikarskim.

I na koniec ważna informacja dla osób chcących poznać treść tej książki - otóż jeden egzemplarz jest w posiadaniu Gminnej Biblioteki Publicznej w Gąsawie.

 

Ryszard Wojciech Pawlicki

Stanisław Pogorzały, Saga rodu Pogorzałych, Szczecin 1995, ss. 105.

 

Pod takim tytułem ukazały się wspomnienia Hieronima Rybickiego - od 1995 r. emerytowanego profesora Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku. Choć od jej wydania minęły już ponad trzy lata, na Pałukach w zasadzie jej nie dostrzeżono.

Profesor jest z pochodzenia Pałuczaninem, urodził się w Cegielni (gm. Rogowo), zaś dzieciństwo i młodość spędził w pobliskim Gościeszynie. Autor opisał w niej swoje przeżycia okupacyjne. W czasie wojny, mając kilkanaście lat, został przymusowo zatrudniony w rolnictwie, a konkretnie w gospodarstwie Paula Schulza z Gościeszyna, miejscowego Niemca, który podczas okupacji pełnił również funkcję sołtysa (burmistrza) tamtejszej gminy.

Intencją autora było przybliżenie pamięci o tragicznych następstwach wojny, przeżyciach i cierpieniu zwykłych ludzi, wykorzystywanych charakterze robotników przymusowych. Książka, choć dotyczy okupacyjnych przeżyć, wykracza poza ramy standardowych wspomnień. Przede wszystkim poprzedzona została interesującym wstępem historyczno-etnograficznym, z którego można dowiedzieć się wielu ciekawych wzmianek o Gościeszynie, Ryszewie i innych pobliskich miejscowościach. Wspomnienia opatrzone zostały licznymi zdjęciami i kopiami dokumentów, dzięki którym wymiar edukacyjno-poznawczy jest większy.

Książka Hieronima Rybickiego zasługuje z całą pewnością na uwagę. Została napisana przystępnym językiem, dalekim od akademickiego wykładu, po którą powinni sięgnąć miłośnicy Pałuk. I co najważniejsze - książka jest jeszcze do nabycia w uczelnianym wydawnictwie za pośrednictwem internetu.

 

Ryszard Wojciech Pawlicki
Hieronim Rybicki, Utracona młodość. Wspomnienia i refleksje z okresu wojny i okupacji 1939-1945, PAP Słupsk 2006, ss. 151.

Wizyt:

Dziś 8

Ogółem 71675